Pij wodę
Dodano: 16-09-2011 00:07
Woda i odchudzanie
Woda jest jednym z najważniejszych substytutów odchudzania i nie tylko. Każdy z nas,
nawet jeśli się nie odchudza, powinien wypijać przynajmniej 2l. wody dziennie. Jest to
normalne zapotrzebowanie w płyny zdrowego człowieka. Wielu z nas jednak zastępuje
wodę herbatą, kawą i innymi napojami. Co ciekawe na nawadniają tak organizmu jak
woda, a wręcz nawet wysuszają. Przy odchudzaniu, gdy pijemy wodę, jest ona niezwykle
pomocna. Po pierwsze – łagodzi ona uczucie łaknienia. Pragnienie pojawia się dopiero wtedy,
kiedy poziom wody w organizmie spada o jakieś 4-5% procent poniżej wymaganej normy.
Kiedy więc nie chce nam się pić, a czujemy ochotę na przekąskę (szczególnie wieczorem),
najpierw napijmy się wody. Te chęci wynikają najczęściej ze spadającego poziomu wody w
organizmie. Teraz więc, kiedy wiemy skąd bierze się chęć podjadania, wiemy że wystarczy
się napić i nie obciążać organizmu dodatkowym jedzeniem. Woda oczyszcza organizm z
toksyn. Częste je picie poprawia metabolizm i powoduje że nasz układ moczowy i trawienny
lepiej oddziela potrzebne składniki od tych toksycznych (a jak nie oddziela ich w sposób
odpowiednio dokładny, te toksyny odkładają się m.in. w znienawidzonym celluicie). Picie
przed jedzeniem jest również zbawienne. Gdy pijemy dużo przed spożyciem posiłku, nasz
mózg otrzymuje sygnał, że żołądek został częściowo zapełniony. Jedząc później, poczujemy
się syci o wiele szybciej. Samo picie wody jednak nie wystarczy – trzeba jeść niewielkie
porcje. Wszystkie napoje oprócz wody są kaloryczne. Dość odważnym, ale i przełomowym
krokiem dla naszej sylwetki i zdrowia, byłaby całkowita rezygnacja ze słodzonych napojów
gazowanych. Oranżady dostarczają do organizmy wielu toksyn i pierwiastków chemicznych,
które później jest trudno „wyrzucić” z siebie naszemu organizmowi. Większość napojów,
takich jak kawy, herbaty i soki, została wynaleziona stosunkowo niedawno. Wcześniej ludzie
pili tylko i wyłącznie wodę. Jednocześnie nie istniał problem otyłości, nadciśnienia i innych
cywilizacyjnych chorób.


